Kierwiński o informacjach ws. leczenia syna senatora KO: wiele z nich jest nieprawdziwych
Według informacji Wirtualnej Polski, w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim miało dojść do nieprawidłowości przy organizacji w połowie marca zabiegu medycznego, który miał zostać wykonany dla osoby z najbliższej rodziny senatora KO Tomasza Lenza. Zabieg miał się odbyć poza standardową procedurą, bez formalnej zgody i dokumentacji medycznej, a także bez kolejki. Zdaniem senatora Lenza właściwe procedury zostały zachowane.
Do sprawy w piątek w Polsat News odniósł się szef MSWiA, sekretarz generalny KO Marcin Kierwiński, który przypomniał, że w sprawie toczy się kontrola. - Zobaczymy, jakie będą wyniki tej kontroli - mówił.
Dopytywany o to, czy na tym etapie nie budzi to jego niepokoju odparł: - Budzi to mój niepokój, ale czekam na wyniki kontroli. Natomiast chcę jedną rzecz bardzo jasno powiedzieć. Wiele z tych informacji jest, z tego co wiem, nieprawdziwych - mówił.
Kierwiński dodał, że pacjent ma pełną dokumentacje medyczną. - Nie chcę tego dzisiaj omawiać, ale to też jest kwestia pewnego konfliktu personalnego, który w tamtej miejscowości się rozgrywa, ale takie kwestie, jest dokumentacja, albo nie ma dokumentacji, są bardzo proste do sprawdzenia. Zaraz po kontroli będziemy mieli wszystko czarno na białym. Będziemy wiedzieli, kto w tej sprawie mówi prawdę - zaznaczył.
W Powiatowym Szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim, w związku z rzekomym przeprowadzeniu poza standardowymi procedurami i bez sporządzenia dokumentacji zabiegu u członka rodziny senatora KO Tomasza Lenza, trwa kontrola NFZ. Rzecznik Praw Pacjenta zwrócił się o wyjaśnienie do kierownictwa placówki.
Do sprawy we wtorek odniósł się senator Tomasz Lenz.
„W związku z nieprawdziwymi informacjami opublikowanymi przez Wirtualną Polskę oświadczam, że przedstawiony materiał nie oddaje rzeczywistego przebiegu zdarzeń dotyczących świadczenia zdrowotnego udzielonego mojemu małoletniemu synowi. Zabieg został wykonany w warunkach szpitalnych przez lekarzy pełniących w tym dniu dyżur, z zachowaniem właściwych procedur medycznych. Ze względu na charakter świadczenia oraz bezpieczeństwo dziecka nie było możliwe przeprowadzenie go w warunkach przychodni lekarza rodzinnego” - napisał w oświadczeniu przekazanym mediom senator Lenz.
Jak dodał, „nieprawdziwe są również twierdzenia o braku dokumentacji czy braku zgody na zabieg”. „Dokumentacja została sporządzona, a mój syn opuścił szpital tego samego dnia po godzinie 18.00, po zakończeniu koniecznej obserwacji i za zgodą lekarzy. Szczególnie bulwersujące jest wykorzystywanie zdrowia małoletniego dziecka do budowania sensacyjnej narracji medialnej opartej na anonimowych relacjach i insynuacjach” - napisał w oświadczeniu senator Lenz.
Prezes, dyrektor Szpitala Powiatowego w Aleksandrowie Kujawskim Mariusz Trojanowski poinformował PAP w czwartek, że komisja wewnętrzna pod jego przewodnictwem prowadzi w placówce postępowanie wyjaśniające.
- Niestety, potwierdzają się opisane przez Wirtualną Polskę informacje. Taki zabieg rzeczywiście miał miejsce, odbył się z pominięciem obowiązujących procedur, a w szpitalu nie ma dokumentacji zabiegu, która jest wymagana przez przepisy prawa - powiedział Trojanowski.
Postępowanie wyjaśniające w szpitalu powinno zakończyć w przyszłym tygodniu, we wtorek. (PAP)
mchom/ agz/
Polska, Warszawa






